Wiedźmin 3 skończony ! W końcu

Zajęło to trochę. Najpierw padła karta. Potem jak wróciła to urlop. Dopiero po urlopie zabrałem się do porządku. Skończyłem dwa tygodnie temu, ale jakoś nie miałem weny, żeby wziąć i coś napisać. Będzie raczej krótko – bo jak ktoś był/jest zainteresowany przygodami Geralta, już wszystko wie. No, ale nie po to mam bloga, żeby myśleć, że ktoś czyta cokolwiek innego!

Czy uważam, że Wiedźmin 3 to najlepsza gra ever? Ciężko powiedzieć...

Read More

Dawno nic nie było.

A więc tak. Co robiłem ostatnio? Streszczenie :

Jebła mi karta graficzna, poszła do serwisu, serwis naprawił, ale w sklepie zaproponowali wymianę na nową, zgodziłem się. Tak o to po prawie 1.5 miesiące dostałem dzisiaj telefon, że jest wymienione. Najdalej pojutrze wskakuje z powrotem na Płotkę.

Koncerty:
-Judas Priest – średni, bo pierwszą połowę koncertu grali kawałki z nowej płyty (która jest ledwo średnia) i przydługie ballady. Od połowy wszystkie hity więc jakoś poszło.
-Chaos Synopsis – death/thrash Brazylii, który wszystkim wciskam :P. Koncert świetny mimo braków w obsadzie (gitarzystę zastępował kolega z zespołu Forka – mam płytę). Jako support grał zespół Slaves of Evil, solidny death metal, mam płytę...

Read More

O lekach.

W celach archiwizacyjnych, wklejam tekst o lekach z facebook’a.

Uwaga, srogi komentarz. (You have been Warned).
Ja nie mam tv, filmy/seriale/programy oglądam w internecie – kiedy chce, mogę zatrzymać i nie ma reklam. U rodziców jest TV, oglądamy kabarety, spoko. Ale pojawiają się reklamy. Z tego co ją pamiętam, to wciskali zabawki dzieciom, drogie sprzęty rodzicom, vizira czy inne środki czystosci, marne seriale czy nowy program i wszystkim cisnęli do dupy słodycze i inne żarcie. Standard. A teraz. Pozyczki i Leki. Leki leki leki. I to nie z syropem na kaszel albo doppel herza. Ale po kolei :
-Perspi block. Zamiast antyperspirantu blokuj wytwarzanie potu. Świetny plan, nie poć się, przegrzej organizm i dostan udaru ale przynajmniej nie będziesz miec mokrej koszulki.
-Espi...

Read More

Jest i Wiedźmin 3 !

A żeby nie było, że tylko wybory, to jako że dzisiaj dobrze przysiadłem do Wiedźmina 3, pierwsze wrażenia :
+ Prześliczny, lokacje, postacie, potwory i pierdoły – grafika powala
+ Świetne AI
+ Ulepszony dziennik i śledzenie questów, które jest bardzo, ale to bardzo wygodne
+ Więcej alchemii i rzemiosła !
+ Poprawione panele alchemii i rzemiosła, przez co jedno i drugie jest bardziej przejrzyste i szybsze w obsłudze
+ Auto uzupełnianie mikstur i petard w trakcie odpoczynku
+ Panel rzemieślnika, można swobodnie przełączać między zakładkami, a nie wychodzić i jeszcze raz z nim gadać
+ Większa różnorodność (i trudność) przeciwników, wymaga więcej planowania (w dwójce odniosłem wrażenie, że z każdym przeciwnikiem walczy się tak samo)
+ Zużywanie przedmi...

Read More

Drobne utrudnienie techniczne.

W związku z niekończące się ilością komentarzy wrzucanych przez spam boty i niemożnością pozbycia się tychże za pomocą bezpłatnych wtyczek, wprowadzam ponownie konieczność rejestracji i zalogowania w celu napisania komentarza. Co prawda bardzo niewiele osób to robi, a te które wpisywały z pewnością przestaną, to jest to cena jaką muszę zapłacić, żeby nie usuwać co chwilę manualnie niechcianych komentarzy i użytkowników.

P.S.: Jeżeli ktoś ma sprawdzoną metodę to proszę się podzielić. Mi Google oferował głównie płatne rozwiązania, a z bezpłatnych większość nie działa lub jest out of date...

Read More

Najłagodniejsza ze Śmierci

Dla niezaznajomionych, J.D. Overdrive to polski zespół grający południowy metal. A południowy metal to ciężkie, często powolne riffy, whiskey, preria i długa droga przed Tobą. Tak właśnie brzmią chłopaki z J.D. Dzisiaj stałem się szczęśliwym posiadaczem trzeciej płyty w ich dorobku p.t. The Kindest of Deaths.

Płyta otwiera się ciężkim, powolnym, soczystym, rozedrganym riffem brzmiącym jak czwarta noc za kierownicą ciężarówki. Spokojne intro przygotowuje nas na kolejny, który równie soczystym riffem kreuje wyobrażenie co będzie dalej. Od razu da się słyszeć, że wokal jest bardziej dojrzały niż na poprzednich płytach, a całość bardziej wyważona. Głowa sama się kiwa w tempo.

Da się słyszeć, że dali i pofolgować perkusji i puścić wodze fantazji przy...

Read More

Zbroja Boga, dwa i trzy.

A więc obejrzałem również część drugą i trzecią. A skoro lubię, po kolei, będzie po kolei. Cześć druga jest strasznie słaba. Fabuła jest raczej cienka, sceny walki gorsze, a slapstick przeskoczył granice absurdu i stał się po prostu głupi. Dlatego o dwójce tyle.

Trójka natomiast, zatytułowana „Chiński Zodiac”, całkiem świeża bo z roku 2012 to kwintesencja filmów z Jackie Chanem. Bardzo trafnym komentarzem jest : „A Jackie Chan movie, in which Jackie Chan starrs… as Jackie Chan”. Ten akurat ma wszystko. Dobrą fabułę z drobną tajemnicą, bardzo dobrze choreografowane walki, odpowiednią ilość wyważonego slapticku i Jackie Chan’owy humor w odpowiedniej dawce. Do tego oferuje rozwój postaci, co często w filmach Jackie’ego się nie zdarza...

Read More

Zbroja Boga

Wszyscy jesteśmy na bieżąco z filmami. Ale czy ktoś jeszcze poświęca czas na oglądanie starych filmów? Nie mówię o klasykach z milionem oskarów, ale o takich, że były, były nawet dobre, ale nie kręcił Martin Scorsese albo nie miały Kirka Douglasa czy kogokolwiek. No na przykład ja, ale ja jestem dziwny. Lubię stare westerny, stare filmy o samurajach i stare filmy kung-fu. I do trzeciego się właśnie odniosę.

Zbroja Boga, choć tytuł dosyć głęboki to typowy film z Jackie Chanem. Komedia akcji z ze slapstickowymi scenami walki. Do tego dialogi, mimo, że kręcone po angielsku, rozjeżdżają się z ruchem ust aktorów, jak dobry stary film kung-fu z angielskim dubbingiem. I tyle...

Read More

A tak se pomyślałem.

Pomyślałem sobie, że wszyscy lubią historie. Zaczęło się od tego, że rodzice opowiadali nam bajki jak byliśmy mali. Potem w miarę upływu lat poznawaliśmy kolejne środki przekazu. I tak polubiliśmy historie opowiadane, bo poznawaliśmy ciekawych bohaterów i ich perypetie. Film jest dobrą historią, bo możemy zobaczyć na własne oczy, co robią bohaterowie. Seriale są lepszą historią, bo możemy przez długi czas śledzić ulubione postacie i postawić się w ich sytuacji.

Książki są świetnymi historiami, bo czytając, patrzymy oczami wyobraźni. My decydujemy jak wygląda bohater, jak widzimy świat i jaką lekcje dla nas niesie książka. Utożsamiamy się z bohaterami, czujemy to, co oni czują i przeżywamy to prawie jakbyśmy tam byli.

Dlatego najlepszymi histo...

Read More

Co on się tak uwziął na tego wiedźmina?

Tak, skoro grałem w obie gry, to postanowiłem sobie też przypomnieć książki. I byłem mile zaskoczony. Tym razem wziąłem się za to jak za Tolkiena, czyli przygotowany dydaktycznie. Mianowicie otwarta mapa, otwarta chronologia i zaglądania co chwile na wiedźmińską wiki, żeby coś sprawdzić. Każdy tom (od nie dawna jest ich osiem) czyta się bardzo lekko i przyjemnie, co było dla mnie bardzo zdradzieckie dawniej, bo nie skupiałem się tak bardzo na całokształcie. Teraz było inaczej.

Książki oferują doskonały humor, zręczne odniesienia do literatury i innych środków kultury współczesnej, ale poza czystą akcją oferują skomplikowany świat, którego zagłębienie daje dodatkową przyjemność.

A o co chodzi? A o to, że jak się czyta „na pałę” to umykają drobne s...

Read More