Category Muzyka

2015 a nowe płyty

Krótko i od najgorszej.

Iron Maiden – The Book of Souls : nuda straszna, album jest za długi, nic się nie dzieje. Praktycznie rock progresywny. Teksty nieciekawe, refreny powtarzane w nieskończoność. Utwór 13 minut + 18 minut daje czas równy dobre starej płycie thrashmetalowej (np.: Reign in Blood). Chyba jeszcze gorszy od Final Frontier. 2/10

Judas Priest – Redeemer of Souls : podobnież nudny, taki na siłę podobny do Hell Bent for Leather i British Steel. Kawałki jednakowe, płaskie i bez polotu. Inwencja twórcza wyczerpana na Nostradamusie. 4/10

Motörhead – Bad Magic : tutaj bez zaskoczenia. Dostajemy czysty, prosty, motorheadowy przekaz, płyta jest dokładnie taka, jak możemy się spodziewać...

Read More

Najłagodniejsza ze Śmierci

Dla niezaznajomionych, J.D. Overdrive to polski zespół grający południowy metal. A południowy metal to ciężkie, często powolne riffy, whiskey, preria i długa droga przed Tobą. Tak właśnie brzmią chłopaki z J.D. Dzisiaj stałem się szczęśliwym posiadaczem trzeciej płyty w ich dorobku p.t. The Kindest of Deaths.

Płyta otwiera się ciężkim, powolnym, soczystym, rozedrganym riffem brzmiącym jak czwarta noc za kierownicą ciężarówki. Spokojne intro przygotowuje nas na kolejny, który równie soczystym riffem kreuje wyobrażenie co będzie dalej. Od razu da się słyszeć, że wokal jest bardziej dojrzały niż na poprzednich płytach, a całość bardziej wyważona. Głowa sama się kiwa w tempo.

Da się słyszeć, że dali i pofolgować perkusji i puścić wodze fantazji przy...

Read More